Dzisiaj nietypowo, bo tak z przeszłości w przyszłość chcę popatrzeć. Ja w moim dzieciństwie miałem widokówki rodzinne, którym przyglądałem się godzinami podziwiając świat, którego już nie ma. Świat ten został podpalony, zniszczony, zniewolony i chyba zapomniany przez samego Boga. Jedna z tych widokówek była niesamowita, bo pokazywała przyszłość nieznaną również dla mnie, gdyż ja tą widokówkę oglądałem w 1981 roku i zastanawiałem się, czy tak będzie przyszłość, również moja, wyglądała. Przedstawiam Państwu widokówkę z 1900 roku ze Lwowa i oto świat widziany oczami Lwowiaka z początku XX wieku o XXI wieku. Zapraszam…

Przyglądałem się tej widokówce i zastanawiałem się co było ich wyobrażeniem, a co się spełniło. Dzisiaj po raz kolejny poddam ocenie co się kochanym Lwowiakom udało, a co nie…
W prawym górnym rogu mamy chłopczyka w latającym nocniku. Zajada sobie kawał cukru i fajda w nocnik tuż pod chmurką. Jest to coś w rodzaju latającego spadochronu. Człowiek tamtych czasów nie wiedział zbyt wiele o lataniu. Poniżej młodzi całują się w balonie, cóż za romantyczna chwila. On ją całuje, a ona może mieć go na wyłączność 300 metrów nad ziemią. Czad… Po lewej od zakochanych jest małżeństwo, to widać, on broda, stateczny i nudny, a ona popija kawę zastanawiając się dlaczego akurat jej trafił się taki „kapeć”. Facet wypad z latającej beczki i widać, że go sznur bezpieczeństwa trzyma i jest bezpieczny, nie spada i nie zabija się. Warto zwrócić uwagę, że w lewym dolnym rogu ciemnoskóra Lwowiaczka czaruje uśmiechem. I motocyklista w szaleńczym pędzie mknie między soczystymi pośladkami pani i widać, że oboje są zadowoleni. Motocyklista już wtedy zaczyna być postrzegany, jako człowiek nieokiełznany, pełen pasji i szaleństwa.
Mamy tu samochody, tramwaje, pociągi, rowery. I dużo latającego sprzętu, razem z orkiestrą grającą pod niebem. Widokówka jest z początku XX wieku, bo w centrum są nowoczesne na ów czas budynki Filharmonii Lwowskiej, a było się czym chwalić. Było jeszcze wspaniale. Nikt wtedy sobie nie zdawał sprawy, jakie ciemne chmury wiją się na horyzoncie. Zatem skoro tu jesteś i widzisz to co ja to możesz sam ocenić, gdzie jesteśmy i czy właśnie teraz nie umiera nasz stary dobry świat…
